PRL – cóż to za dziwna, zapomniana już kraina? Obca nam dzisiaj jak odległa planeta. Zaciera się pamięć o tym, jak wtedy żyliśmy, a młodsze pokolenia nie potrafią sobie już tego wyobrazić.
Bo czy ktoś dziś uwierzy, że na planecie PRL po ochłap mięsa trzeba było stać w wielogodzinnej kolejce, przepychając się z inwalidami i kobietami w ciąży? Kto da dzisiaj wiarę, że milicja pilnowała, czy lokatorzy mieszkań na pewno mają meldunek (bo jeśli nie, to grzywna z zamianą na areszt)? Albo czy zabrzmi wiarygodnie, iż zamiast dolarów wolno było kupować jedynie bony „dolarowe”, o nominałach zaczynających się od 1 centa (w banknocie)? Mimo pozorów surrealizmu opisane tu wydarzenia naprawdę miały miejsce!