W dobie mody na domowe gotowanie i slow food, przepisy
Ćwierczakiewiczowej, niejednokrotnie czasochłonne i wymagające, są w
stanie zaspokoić tęsknotę współczesnego człowieka do jedzenia
tradycyjnego (w najlepszym tego słowa znaczeniu), naturalnego i zarazem smacznego. Pozwalają one także wykonać samodzielnie potrawy i produkty, do których kupna jesteśmy przyzwyczajeni. Zresztą sama pani Ćwierczakiewiczowa twierdzi, że „dom, w którym każdą rzecz za gotowy grosz kupują, jest na podobieństwo hotelu, gdzie nie ma nic własnego”. W książce znaleźć można przepisy na: ciasta, nalewki, wędliny, konfitury, marynaty, powidła, likiery, chleby i wina.