Lata pięćdziesiąte, wschodnie obszary powojennej Polski. Milicjantka Piwonia prowadzi śledztwo w sprawie morderstwa. Mikołaj, podporucznik UB zaplątany w romans z ofiarą, próbuje zacierać ślady. O zabójstwo podejrzewany jest ksiądz Kulesza, nakłaniany teraz do współpracy z UB.
Folklor komunistyczny, lokalna nowomowa, powstała wskutek przemieszania miejscowego dialektu i żargonu propagandy – wszystko „i śmieszne, i straszne”.

Krzysztof Gedroyć ma wielki dar obserwacji. Widzi swych bohaterów ze wszystkimi ich przywarami, słabościami i grzechami, ale także z wielkim pragnieniem miłości usuwającej w cień małość i podłość.
Jerzy Maksymiuk

Zawsze byłem apologetą wszelkich odmian języka, zatem i książkę Krzysztofa Gedroycia odbieram bardzo ciepło, bo myślę, że dobrze ona świadczy o słuchu autora.
Jan Miodek

Pasjonująca lektura: unikalny rodzaj humoru, dużo szczegółowo wyobserwowanych mikroświatów…
Wacław Sobaszek