Wspólny dziennik kilkudziesięciu autorów 30 – 40-latków. Zupełnie nieznanych, ale ciekawych. Bardzo różnych, choć momentami podobnych. Skłaniających do śmiechu albo do refleksji.

Czy jest coś, co poza metrykalną bliskością łączy autorów/bohaterów tej książki? Zaryzykuję tezę, że każdy z nich w słoneczne dni dzieciństwa grał w klipę albo w gumę, w ziemia parzy albo w dwa ognie, w państwa-miasta albo w ojca i matkę (…). W co wszakże grają dzisiaj? Wachlarz możliwości jest dosyć szeroki: grają w singielstwo, grają w korporację, w weekendowe imprezowanie, w świadome macierzyństwo, w świadome nie-macierzyństwo, w hipsterkę, w rozwód, w zdradę, w podsumowania, gdy okazuje się, że w życiu jest już raczej po południu… – Ze wstępu prof. Waldemara Kuligowskiego