Pisze Arkadiusz Frania: „Jacek Durski to swoiste perpetuum mobile. Raz puszczony w ruch mechanizm artystyczny będzie się już obracał do wyczerpania rzeczywistości, którą pisarz pielęgnuje w sobie, przenosi do wewnątrz, w siebie, nim ta zdąży sczeznąć, rozsypać się, zatrzeć. Choć sądzę, że nawet z gruzów każdej cywilizacji, każdego miasta, każdej ulicy, każdego domu autor umie wywieść, wyprowadzić fascynującą opowieść mistyczną. Musimy to wreszcie powiedzieć: Śląsk ma genialnego pisarza.”